|
Piractwo nie popłaca...
| 19.10.2005 13:24 - Internet i sieć, lechup, Komentarze [0] W czwartek 13 października 2005 r. policjanci Sekcji dw. z Przestępczością Gospodarczą zatrzymali mieszkańca Warszawy podejrzanego o rozpowszechnianie nielegalnych programów komputerowych. Na jednej z giełd internetowych przedstawiciel firmy Lege-Artis-Service, zajmującej się ochroną praw autorskich AutoMapy, zauważył podejrzaną ofertę sprzedaży programu komputerowego.
Policjanci ustalili kilka adresów miejsc, w których przechowywano pirackie płyty oraz sprzęt do ich kopiowania i nagrywania. W jednym z mieszkań zatrzymano 29-letniego Artura G. (informatyka) trudniącego się kopiowaniem, nagrywaniem i rozpowszechnianiem płyt. Po zatrzymaniu podejrzanego funkcjonariusze udali się do jego siedziby, gdzie zabezpieczyli komputery, pirackie płyty CD, gotówkę, potwierdzenia dokonania wysyłki płyt pocztą oraz potwierdzenia wpływów pieniędzy na konto bankowe z dokonywanych transakcji. Obecnie, dysponując danymi osób dokonujących zakupów pirackich wersji, przygotowujemy zarzuty przeciwko klientom "pirata" z tytułu paserstwa oraz nielegalnego rozpowszechniania praw autorskich – dodaje przedstawiciel Lege-Artis-Service. Funkcjonariusze zabezpieczyli prawie 7 tysięcy płyt, komputery i dyski twarde. Gdyby oceniać wszystkie zabezpieczone przedmioty w kategorii oryginałów, ich wartość sięgnęłaby prawie 1,5 mln złotych. Zatrzymanemu grozi do 5 lat pozbawienia wolności – stwierdził asp. sztab. Krzysztof Nowak, Oficer Prasowy z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV.
|

W czwartek 13 października 2005 r. policjanci Sekcji dw. z Przestępczością Gospodarczą zatrzymali mieszkańca Warszawy podejrzanego o rozpowszechnianie nielegalnych programów komputerowych. Na jednej z giełd internetowych przedstawiciel firmy Lege-Artis-Service, zajmującej się ochroną praw autorskich AutoMapy, zauważył podejrzaną ofertę sprzedaży programu komputerowego.